treść serwisu

Pamiątki po Herszli ze Staszowa Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Pamiątki po dziesięcio-dwunastoletnim chłopcu o imieniu Herszla (Herszel, Heśla, Herszek; nie znamy nazwiska), ofiarowane w 2017 roku do kolekcji muzealnej przez Krzysztofa Magierę. Według relacji złożonej w okresie przekazywia obiektów: wagi typu bezmian, drewnianego kaganka, a potem także zdjęcia domu i ojca, Franciszka Magierę, jak również wykonanego przez darczyńcę rysunku technicznego wagi - Herszla miał przebywać okresowo (trzykrotnie?) w domu Magierów we wsi Oględów na początku lat 40., ściślej: w okresie funkcjonowania getta w Staszowie. Można sądzić, że po ostatnim powrocie do getta Herszla został wywieziony - lub zabity w trakcie próby ucieczki - w listopadzie 1942 r., kiedy Niemcy przeprowadzili główną akcję likwidacyjną staszowskiego getta. Transporty kierowano do obozu zagłady w Bełżcu (zob. https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/s/658-staszow/99-historia-spolecznosci/138069-historia-spolecznosci).
Z relacji darczyńcy (zredagowana wersja wywiadu, opublikowana pt. ,,Kaganek" w piśmie ,,Midrasz'' 2016, nr 6, s. 67-69):
,,[…] mieszkał w naszym domu, w Oględowie, tak było ustalone między naszymi ojcami. […] Nasi ojcowie się dobrze znali, bo handlowali ze sobą przed wojną krowami, cielakami. […] Najpierw raz u nas mieszkał i przyszedł po niego brat, który chyba pracował w getcie w policji. I potem drugi raz stamtąd uciekł, i drugi raz brat po niego przyszedł, gdzieś za pół roku. Mówi: tatę zabiją, mamę zabiją, chodź, Herszel, do domu. No i Herszek z nim szedł, z tym starszym bratem. Ale później znowu przyszedł, uciekł z tego getta. Wystraszony taki był. I jak ten brat trzeci raz przyszedł po niego, już więcej nie wrócił. Później, w 1942, była pacyfikacja w Staszowie, i kogo tam nie zabili w tym getcie na miejscu, to pędzili drogą na Niziny, na Stopnicę i do Szczucina, i w Szczucinie ładowali do pociągu. Tam była kolej szerokotorowa. Do Szczucina ze Staszowa to była wąskotorówka, ale z tego Niemcy nie korzystali, tylko na piechotę wszystkich Żydów pędzili. Kto tam padł z tych starszych, dobijali. [...] Ojciec mój, Franciszek, [...] [j]echał gdzieś i widział to".

Przemysław Kaniecki

Obiekty

0

Fotografia Franciszka Magiery przed jego domem w Oględowie

nieznany

1939 — 1945

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

ujęcie z boku

Waga bezmian

nieznany

non post 1900 — 1939

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

ujęcie z boku

Świecznik

nieznany

1939 — 1941

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Znaleziono 4 obiektów

Brak wyników

Może Cię również zainteresować:

Dodaj notatkę

Edytuj notatkę

0/500

Jakiś filtr
Data od:
Era
Wiek:
+
Rok:
+
Data do:
Era
Wiek:
+
Rok:
+
asd